Pchła jest jednym z najważniejszych pasożytów zewnętrznych występujących u naszych domowych pupili. Gatunków pcheł jest wiele, dla nas jako niewtajemniczonych w meandry entomologii istotne są trzy gatunki: pchła ludzka, psia i kocia. 

Mimo upodobań pcheł do wybranego gatunku żywiciela mogą one czasowo pasożytować też na innych gatunkach zwierząt lub na człowieku. Dla nas jednak jest to mniej istotna informacja ważniejszy jest fakt, aby wszyscy pamiętali, że pchła nie „mieszka„ na stałe na psie, kocie czy człowieku. W ciągu doby pchły spędzają czasami tylko godzinę na swoim żywicielu, podczas której intensywnie żerują, czyli piją krew. Pchły wykorzystują także swoich żywicieli do przemieszczania się w środowisku, głównie w celu poszukiwania następnych ofiar.

Skoro wiemy już, że pchły na zwierzętach spędzają tylko do godziny dziennie to pojawia się pytanie gdzie one są przez resztę doby? Odpowiedź jest prosta niestety dość niemiła dla właścicieli zwierząt. Dorosłe pchły najczęściej pomieszkują w miejscach gdzie najwięcej przebywają zwierzęta, czyli głównie w legowiskach psów czy kotów ale także czują się dobrze w dywanach, wykładzinach a także obiciach mebli. Bardzo często dlatego zdarza się w lecznicy że na zwierzęciu nie ma ani jednej pchły a właściciele nie dają się przekonać, że to intensywne drapanie się, iskanie i wygryzanie sierści u jego zwierzaka związane jest z inwazją pcheł. My jednak mamy swoje sposoby na zdemaskowanie pchlej inwazji, a jest nim mianowicie tzw. „test bibułowy”, brzmi to dość tajemniczo. Ale w rzeczywistości jest to bardzo prosty i skuteczny sposób, którym może sprawdzić każdy właściciel czy jego pupil nie ma pasażerów na gapę. Pchła podczas żerowania na zwierzęciu zostawia po sobie duże ilości odchodów w postaci maleńkich czerwono-brunatnych ziarenek. Teraz wystarczy wziąć wilgotną ligninę lub watę i rozetrzeć na niej kilka tych ziarenek, jeżeli dość łatwo się rozpuszczą zostawiając czerwony kolor na podłożu mamy pewność, że są to pchle odchody.

Obecnie dzięki tak łatwemu dostępowi do preparatów przeciw pchłom oraz innym owadom intensywne inwazje pchle zdarzają się już dość rzadko. Często wystarczy aby ich zwierzak kilka razy się podrapał a już rozpoczyna się akcję zwalczania pasożytów. Paradoksalnie bardzo często największe inwazje pcheł są u zwierząt z tzw. ”dobrych domów” gdzie właściciele nie dopuszczają myśl, że ich pupil mógłby mieć jakiekolwiek pasożyty skórne. Uważają, że takie „rzeczy” przydarzają się tylko zwierzętom bezdomnym lub zaniedbanym, niestety tak nie jest a tym bardziej nie należy się wstydzić powiedzieć lekarzowi weterynarii, że mój pies czy kot ma pchły oszczędzi to naszym zwierzakom wielu cierpień jeśli szybko zaczniemy zwalczanie pasożytów.

Zwalczanie pcheł jeśli przeprowadzone jest prawidłowo pozwoli pozbyć się tych natrętnych pasożytów całkowicie zarówno u naszego pupila jak i z naszego domu. W większości przypadków właściciele ograniczają się do zastosowania tylko jednego rodzaju środka i to tylko na swoim zwierzęciu zapominając całkowicie, że większość populacji pcheł znajduje się w środowisku. Dlatego stosując tylko preparaty zwalczające pchły na zwierzęciu dochodzi do ograniczenia ilość pasożytów a nie całkowitego ich wytępienia. Często też zdarza się, że właściciele zwierząt wracają do weterynarza z pretensją, że zastosowany preparat nie działa lub diagnoza była nietrafiona, bo pies nadal mocno się drapie, wylizuje lub wygryza sierść.

Trzeba wtedy pamiętać, że może to być wina nadal obecnych w domu pcheł lub u naszego zwierzaka rozwinęły się objawy pchlej alergii. Pchły żerując na zwierzęciu przy każdym ugryzieniu wstrzykują swoją ślinę, która jest bardzo silnym alergenem powodując zespól objawów, którą lekarze weterynarii opisują jako Alergiczne Pchle Zapalenie Skóry (APZS).Taki zwierzak może doprowadzić się do bardzo dużych samookaleczeń przez ciągłe intensywne drapanie się, gryzienie sierści a potem skóry. W skrajnych przypadkach zwierzęta potrafią wygryźć sobie bardzo rozległe i głębokie rany które ulegają zakażeniu tak niezliczonymi ilościami i rodzajami drobnoustrojów że czasami leczy się je długimi tygodniami, co jest kłopotliwe zarówno dla właściciela jak i dla cierpiącego zwierzęcia. Pamiętać należy także, że pchły przenoszą pasożyty wewnętrzne, którymi zwierzęta zarażają się przez zjadanie pcheł podczas iskania się lub wylizywania. Dodatkowo musimy zdać sobie sprawę, że aby doszło do APZS nie potrzeba wiele pcheł, bo jeśli zwierze jest uczulone na ślinę pcheł to wystarczy jedno ukąszenie aby doprowadzić do silnej alergii, która musi być wtedy koniecznie leczona środkami antyalergicznymi. Oprócz leków antyalergicznych konieczne jest zwalczenie pcheł na zwierzęciu i w środowisku, w którym on żyje. Obecnie na rynku jest bardzo duża ilość ogólnodostępnych środków przeciwpchelnych. Niestety nie jest to do końca takie dobre gdyż wielu właścicieli szczególnie psów eksperymentuje na swoich zwierzętach doprowadzając często do zatruć lub pogorszenia się stanu zdrowia.

[Tina] Najlepszym wyjściem jest zakup preparatów na pchły polecanych przez weterynarzy lub sprzedawanych w dobrych i sprawdzonych sklepach zoologicznych. Preparaty takie mogą być w formie kropli wylewanych na skórę karku zwierzęcia, obroży przeciwpchelnej lub szamponu, jednak skuteczność tego ostatniego może być niewystarczająca. Dodatkowo pamiętać należy że jednocześnie trzeba pozbyć się pcheł z otoczenia zwierzęcia, do tego służą inne preparaty, oprócz tego warto jeśli jest taka możliwość uprać wszelkie kocyki lub posłania naszych pupili, co pozwoli znacznie ograniczyć pchlą populację.

Często zadawanym pytaniem przez właścicieli jest „jaki środek przeciwpchelny jest najlepszy”? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, gdyżwszystko zależy od okoliczność, każdy preparat ma swoje wady i zalety. Dużym plusem preparatów w formie spot –on, czyli w formie kropelek wylewanych na skórę jest łatwość ich zastosowania i to, że na stałe łączą się z naskórkiem zwierzęcia oraz są zwykle bezwonne i nie przeszkadzają zwierzęciu ani właścicielowi, niestety okres skutecznego działania przeciwpchelnego wynosi zwykle od 1-2 miesięcy. Dużą zaletą obroży jest czas jej działania wynoszący do kilku miesięcy (zwykle ok. 5-6 m-cy), nie trzeba też pamiętać aby co miesiąc powtarzać zabieg zakraplania nowego preparatu. Wadą obroży jest jednak to, że ze względu na duże stężenie preparatu bójczego, może czasami, szczególnie u psów z wrażliwą skórę powodować miejscowe odczyny skórne. Stosowane obroże często wydzielają specyficzny zapach, który również może być nieprzyjemny dla domowników. Dlatego ta forma ochrony przed pchłami jest zalecana dla psów mieszkających przy domach lub w oddzielnych pomieszczeniach.

Widzimy więc, że inwazja pcheł u naszego zwierzęcia nie jest tak banalną rzeczą jaką mogłaby się wydawać, dlatego warto systematycznie zabezpieczać naszego pupila przed pasożytami zewnętrznymi, które mogą przysporzyć mu wiele bólu i cierpienia, a nam oszczędzić sporo nerwów i funduszy, które będzie trzeba wydać aby doprowadzić nasze zwierzę do pełnego wyzdrowienia.